Zgubny system Zygmunta

W niczym jednakże zgubny system Zygmunta tak nie zaszkodził w Polsce, jak w sprawie pruskiej. Pozostawieni w roku 1466 w Prusach Wschodnich Krzyżacy, chociaż zupełnie bezsilni, nie mogli jednak zapomnieć dawniejszej swojej świetności i niemieckiej buty, oglądali się na Niemcy, cesarza i papieża, wzbraniali składać hołdu i nieustanne Polsce gotowali kłopoty. Były to jednak ostatnie porywy zapowiadające ich niechybny upadek, a za Zygmunta rozstrój wewnętrzny Zakonu takie już przybrał rozmiary, ludność pruska tak głośno za panowaniem polskim się oświadczała, że Polska tylko gotowy owoc zerwać z drzewa potrzebowała. W roku 1510 umarł wielki mistrz Fryderyk saski, wybrano siostrzeńca Zygmuntowego, urodzonego z siostry jego Zofii, Albrechta Brandenburczyka. Był to niebezpieczny wybór, który Zakonowi pomoc sąsiedniej i wrogiej nam zawsze Brandenburgii zapewnił i nawzajem znaczenie jej wzmagał. Zygmunt jednakże po niejakim wahaniu przepuścił z wojskiem do Prus Alberta, chociaż mu hołdu nie złożył. Po długich sporach wybuchła też w roku 1520 wojna z Zakonem, w całej Polsce i Prusiech od dawna oczekiwana, popularna, na którą sejm po sejmie olbrzymie uchwalał podatki, a oręż polski zaraz w pierwszym roku do bram nowej stolicy Krzyżaków, Królewca, dotarł. Pomimo tego, że król zbyt wielkiej nie rozwinął energii, położenie Alberta stało się rozpaczliwym, książęta pomorski i meklemburski, król Danii zawarli z Zygmuntem w roku 1524 przymierze, papież i cesarz, widząc, że w Prusiech przyjmował się świeżo wówczas wybuchły protestantyzm i w Zakonie gorliwych zwolenników znajdował, odwrócili od Alberta przyjazne mu dawniej oblicze. Obsaczyli go ściśle naokół Polacy, zniszczyli nadciągające z Brandenburga posiłki pod Gdańskiem, potrzeba jeszcze było wytrwać krótką chwilę, a niebezpieczne gniazdo krzyżackie byłoby samo upadło. Dla osiągnięcia takiego celu, dla załatwienia najżywotniejszej dla Polski sprawy, należało wszystkich sił użyć, należało wytrwać za wiekopomnym przykładem Łokietka, Jagiełły i Kazimierza Jagiellończyka. Byłaby Zygmuntowi przebaczyła historia i utratę Smoleńska, i ustępstwo zrobione Habsburgom, gdyby wiedziała, że owocem tych ustępstw było wcielenie Prus i ostateczne złamanie Zakonu i tej niemieckiej przewagi, której chorągiew Zakon w samym wnętrzu Polski i Litwy podnosił.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>